Metody Marnowania Czasu: Szkicownik [Karol Kalinowski] [recenzja]

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Szkicownik [Karol Kalinowski] [recenzja]

We wstępie do jednego z dwóch najnowszych publikacji chłopaków od Bicepsu KaeReL porównuje przeglądanie takich rzeczy jak Szkicownik do grzebania komuś w głowie i zaprasza czytelników do własnej. Dla mnie bomba, jeden z najciekawszych polskich autorów komiksów i jego znane prace w fazie projektów oraz rysunki zupełnie oderwane od czegokolwiek, co większość zainteresowanych jego twórczością miała okazję widzieć wcześniej. Wiadomo, że będzie to raczej coś, co nazywam sympatyczną pierdółką, niż monumentalne dzieło, ale jednocześnie kilkadziesiąt bardzo ciekawych stron. Szkicownik... pomysł jakby oczywisty, a jednak dopiero Mateusz Trąbiński, Łukasz Mazur i Jacek Jastrzębski wpadli na to, że można wypuścić podobną rzecz w naszym kraju.

Tak naprawdę nie ma się nad czym rozpisywać - pomiędzy okładkami przypominającymi szkolny zeszyt w kratkę każdy znajdzie to, czego mógł oczekiwać, pytanie tylko, czy warto po to sięgać. Pytanie trochę śmieszne, bo samo nazwisko autora stanowi wystarczające potwierdzenie (dobrze byłoby zobaczyć kolejne Szkicowniki z nazwiskami innych ciekawych polskich rysowników). Są tu rzeczy dobrze znane, takie jak Łauma, kaerelki, Yoel czy Rubino, są początki autora, są luźne szkice, niedokończone i niepublikowane prace (choćby Ostatnia Kronika), rysunki z komiksowych bitew i koncertowe plakaty, a na deser dokładna lista publikacji oraz dosyć obszerny wywiad z Karolem Kalinowskim, w którym wyjaśnia między innymi to, dlaczego Szkicownik nie mógł być grubszy niż te sześćdziesiąt stron. Niewielka objętość to chyba jego jedyna wada - przy niektórych tytułach aż chciałoby się zobaczyć więcej wprawek, "plam tuszu, syfu ołówka, gumowania, walki z kompozycją", tymczasem ledwo zacząłem i już koniec. Ale zabawa i tak jest przednia, warta swojej ceny i spędzonego na oglądaniu czasu. A wszystkim fanom rysownika zdradzi, czego mogą oczekiwać od niego w bliższej lub dalszej przyszłości. Ja też czekam.

1 komentarz:

  1. super sprawa. uwielbiam oglądać bowiem szkicowniki ludzkie :3 w pełni zgadzam się z recką - mogłoby być więcej obrazków!

    OdpowiedzUsuń

stat4u