Metody Marnowania Czasu: tess fowler
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tess fowler. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tess fowler. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 czerwca 2018

Kid Lobotomy [Peter Milligan & Tess Fowler] [recenzja]

Brak komentarzy:

Cały czas wydaje mi się, że całkowicie niezasłużenie wciąż mało kto kojarzy w Polsce historie obrazkowe Petera Milligana. Owszem, jest nas więcej niż członków facebookowej grupy Komiks Bielsko-Biała, jednak trudno uznać to za wielkie osiągnięcie. Jeśli chodzi o mnie, z jednej strony staram się powtarzać na prawo i lewo, jak bardzo uwielbiam scenariusze tego faceta, że jego Enigma to mój drugi ulubiony komiks, że zrobił wiele naprawdę niesamowitych rzeczy. Z drugiej, w ciągu ostatnich kilku lat mimo wszystko trochę odpuściłem i zwątpiłem w jego zdolności. Nie ruszyłem pisanego przez niego Hellblazera, ledwo zmęczyłem DisciplineThe Names zapamiętałem jako rzecz niezłą, niemniej nie powalającą na kolana. Potem cisza. Dopiero niedawno znowu zabrałem się za twórczość Milligana, zaczynając swój powrót od marvelowskiego tytułu Legion oraz od miniserii Kid Lobotomy.