Metody Marnowania Czasu: the mind
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the mind. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the mind. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 maja 2019

Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Kwiecień 2019

Brak komentarzy:
Vampire: The Eternal Struggle
12 partii w 5 tytułów (ostatnio: 12 partii w 5 tytułów)

Najwięcej partii: Vampire: The Eternal Struggle (5, recenzja tutaj)

Moja ulubiona gra, o której pisałem już bardzo wiele razy, a i tak pewnie na tym się nie skończy. Co mogę dodać tym razem? Właściwie nie nowego: świetne i jak zawsze ciekawe gry, nowi gracze, a wygląda na to, że w drodze są kolejni. Nowe startery sprawdzają się na stole bardzo dobrze. Oby tak dalej, chociaż chciałoby się grać jeszcze więcej.

wtorek, 22 stycznia 2019

The Mind [recenzja]

Brak komentarzy:

– To jak się w to gra? 
– Każdy ma na ręce karty z liczbami. To, ile mamy kart, zależy od tego, na jakim etapie jesteśmy: jedna karta na pierwszym, dwie na drugim i tak dalej. 
– I co z nimi robimy?
– Zagrywamy na stół, od najmniejszej do największej, bez komunikowania się ze sobą. 
– Eee… co? 
– Po prostu: nie rozmawiamy, nie komunikujemy się, mamy zagrywać karty od najmniejszej do największej. 
– Ale możemy dawać sobie sygnały? 
– Nie komunikujemy się w żaden sposób. 
– Czyli zagrywamy karty, nie komunikujemy się. I to wszystko? 
– Są jeszcze shurikeny… 
– Shurikeny?! 

DLACZEGO AKURAT THE MIND

Lubię tego rodzaju niewielkie, proste gry oparte na sprytnym pomyśle – karcianka The Mind wydawała mi się czymś dokładnie takim, w dodatku dostępnym za niewielkie pieniądze. Czasem szukam też luźniejszych tytułów, które będę mógł wyciągnąć w towarzystwie niezbyt zaawansowanych graczy – tu też wybór wyglądał na dobry. Kupiłem, pograliśmy w różnym składzie, jak wyszło?