Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vtes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vtes. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 października 2020
Gry, w które grałem najczęściej (2020)
Brak komentarzy:
Labels:
arkham horror: gra karciana,
bitewniaki,
cykle,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
guild ball,
legendary,
mamy szpiega,
marvel,
netrunner,
neuroshima hex!,
super rhino,
vtes,
zestawienia
Posted by
Michał Misztal
piątek, 9 października 2020
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Sierpień-wrzesień 2020
Udział wzięli: Cluedo: Harry Potter (1), Hanabi (1), Harry Potter: Hogwarts Battle (1), Horror w Arkham: Gra karciana (2), Inis (1), Martwa Zima: Gra Rozdroży (1), Red7 (1), Ślimaki to mięczaki (2), Vampire: The Eternal Struggle (10),
czwartek, 8 października 2020
Vampire: The Eternal Struggle po 250 rozgrywkach
Szybko poszło – tekst „Vampire: The Eternal Struggle po 150 rozgrywkach” pojawił się tu 11 maja 2019 roku, a już we wrześniu 2020 stuknęło mi tych partii 250. I to nawet pomimo tego, że mniej więcej od marca do maja wszyscy siedzieliśmy grzecznie w domach i nikomu nie przychodziło do głowy, żeby umawiać się na jakieś tam karty.
poniedziałek, 6 lipca 2020
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Czerwiec 2020
Udział wzięli: Guild Ball (4), Kroniki zbrodni (1), Magiczny Miecz (1), Misja: Czerwona Planeta (1), Nanty Narking (2), Vampire: The Eternal Struggle (3)
niedziela, 14 czerwca 2020
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Maj 2020
Udział wzięli: Godtear (2), Horror w Arkham: Gra karciana (4), Kakao (1), Malifaux (2), Vampire: The Eternal Struggle (4)
środa, 4 marca 2020
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Luty 2020
Udział wzięli: Avp: The Hunt Begins (1), Cthulhu Wars (2), Horror w Arkham: Gra karciana (5), Dziennik: Wyprawa 1907 (4), T.I.M.E Stories (10), Vampire: The Eternal Struggle (4)
niedziela, 9 lutego 2020
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Styczeń 2020
Udział wzięli: Avp: The Hunt Begins (1), Dungeon Forge (1), Horror w Arkham: Gra karciana (3), Mamy szpiega! 2 (8), Root (2), Vampire: The Eternal Struggle (4)
sobota, 18 stycznia 2020
Moje ulubione gry bez prądu (2020): miejsca #10-1
Brak komentarzy:
Labels:
alien frontiers,
bitewniaki,
cykle,
dominant species,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
guild ball,
legendary,
mare nostrum,
netrunner,
neuroshima hex!,
vast,
vtes,
zamki burgundii,
zestawienia
Posted by
Michał Misztal
środa, 2 października 2019
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Wrzesień 2019
Brak komentarzy:
Labels:
cykle,
cytadela,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
kroniki zbrodni,
planszówkowe podsumowanie miesiąca,
scrabble,
super rhino,
vtes
Posted by
Michał Misztal
Najwięcej partii: Vampire: The Eternal Struggle (9)
Bez niespodzianek, ostatnio najlepszakarcianka wieloosobowa gra na świecie (i właśnie dlatego moja ulubiona) jest u nas katowana dość często. Tak często, że choć niedawno napisałem ten tekst, w październiku partii będzie już 200, a nie mówimy tu o tytule, w przypadku którego jedna rozgrywka trwa pół godziny. 200 partii – niby dużo, ale wciąż podchodzę do The Eternal Struggle z pokorą i nastawieniem "wiem, że nic nie wiem". Nadal co chwilę dzieje się coś nowego i wampirzenie ani trochę nie nudzi.
Bez niespodzianek, ostatnio najlepsza
środa, 11 września 2019
Gry, w które grałem najczęściej (2019)
Brak komentarzy:
Labels:
bitewniaki,
cykle,
dixit,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
guild ball,
komiksy,
legendary,
marvel,
netrunner,
neuroshima hex!,
robinson crusoe,
super rhino,
t.i.m.e stories,
vtes,
zestawienia
Posted by
Michał Misztal
środa, 4 września 2019
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Lipiec-sierpień 2019
Brak komentarzy:
Labels:
cykle,
esplodujące kotki,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
guild ball,
icecool,
kroniki zbrodni,
memy,
nemesis,
planszówkowe podsumowanie miesiąca,
takenoko,
vtes
Posted by
Michał Misztal
Najwięcej partii: Vampire: The Eternal Struggle (14)
W zasadzie mógłbym zrobić tutaj kopiuj-wklej któregokolwiek z wcześniejszych tego typu opisów, gdy Vampire był najczęściej granym tytułem danego miesiąca (co zdarza się ostatnio bardzo często), gdzie chyba za każdym razem wspominałem, że to moja ulubiona gra i tak dalej, ale tym razem niech przemówi za mnie Gambit w swojej recenzji. Czy polubił VTESa, przekonajcie się sami.
W zasadzie mógłbym zrobić tutaj kopiuj-wklej któregokolwiek z wcześniejszych tego typu opisów, gdy Vampire był najczęściej granym tytułem danego miesiąca (co zdarza się ostatnio bardzo często), gdzie chyba za każdym razem wspominałem, że to moja ulubiona gra i tak dalej, ale tym razem niech przemówi za mnie Gambit w swojej recenzji. Czy polubił VTESa, przekonajcie się sami.
czwartek, 4 lipca 2019
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Czerwiec 2019
Brak komentarzy:
Labels:
cykle,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
keyforge,
planszówkowe podsumowanie miesiąca,
takenoko,
vtes
Posted by
Michał Misztal
Najwięcej partii: Vampire: The Eternal Struggle (12)
Wygląda na to, że czasy mojego płaczu o niemal całkowity brak grania w mój ulubiony tytuł już minęły i mam nadzieję, że nigdy nie powrócą. Trudno się z tych 12 partii nie cieszyć - zdarzało się, że mniej więcej tyle razy grałem we VTES-a w ciągu całego roku. Generalnie staramy się spotykać co najmniej raz w tygodniu i zaliczyć ze dwie albo trzy rozgrywki. Trochę cierpi na tym różnorodność (jak widać powyżej), ale cóż, chociaż u nas w mieszkaniu leży sobie jakieś 100 planszówek (nie to, że się chwalę, bo nie ma czym, po prostu daję do zrozumienia, że jest w co grać), jeśli mam wybór pomiędzy Wampirem a czymkolwiek innym, właściwie zawsze wybiorę Wampira.
Wygląda na to, że czasy mojego płaczu o niemal całkowity brak grania w mój ulubiony tytuł już minęły i mam nadzieję, że nigdy nie powrócą. Trudno się z tych 12 partii nie cieszyć - zdarzało się, że mniej więcej tyle razy grałem we VTES-a w ciągu całego roku. Generalnie staramy się spotykać co najmniej raz w tygodniu i zaliczyć ze dwie albo trzy rozgrywki. Trochę cierpi na tym różnorodność (jak widać powyżej), ale cóż, chociaż u nas w mieszkaniu leży sobie jakieś 100 planszówek (nie to, że się chwalę, bo nie ma czym, po prostu daję do zrozumienia, że jest w co grać), jeśli mam wybór pomiędzy Wampirem a czymkolwiek innym, właściwie zawsze wybiorę Wampira.
sobota, 8 czerwca 2019
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Maj 2019
Brak komentarzy:
Labels:
bitewniaki,
bsg,
cykle,
eufrat i tygrys,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
guild ball,
hanabi,
kroniki zbrodni,
mamy szpiega,
planszówkowe podsumowanie miesiąca,
ti4,
vtes
Posted by
Michał Misztal
Najwięcej partii: Mamy szpiega! 2 (19)
Z teściami gramy głównie w Dixit, czasem w Cytadelę. Było też kilka innych gier, ale stwierdziliśmy, że czas na coś nowego. Mamy szpiega! sprawdziło się idealnie, choć początkowo bałem się, że nie chwyci, przez co będziemy siedzieć w ciszy, bo nikt nie będzie wyrywał się z pytaniami o miejsce, w którym się znajdujemy i o którym wie każdy poza tytułowym szpiegiem. Jak bardzo się myliłem - od razu zaliczyliśmy 19 (oszukanych, ale jednak) partii. 19, bo doszliśmy do wniosku, że chodzi głównie o dobrą zabawę, nie jakieś punkty, więc jedno poszukiwanie szpiega = jedna rozgrywka. Bardzo proste zasady, sporo śmiechu, zabawnych niedomówień, spora frajda zarówno kiedy jest się zwykłym graczem jak i szpiegiem. Chętnie wrócę, a kiedyś tam na pewno dokupimy też pierwszą część.
Z teściami gramy głównie w Dixit, czasem w Cytadelę. Było też kilka innych gier, ale stwierdziliśmy, że czas na coś nowego. Mamy szpiega! sprawdziło się idealnie, choć początkowo bałem się, że nie chwyci, przez co będziemy siedzieć w ciszy, bo nikt nie będzie wyrywał się z pytaniami o miejsce, w którym się znajdujemy i o którym wie każdy poza tytułowym szpiegiem. Jak bardzo się myliłem - od razu zaliczyliśmy 19 (oszukanych, ale jednak) partii. 19, bo doszliśmy do wniosku, że chodzi głównie o dobrą zabawę, nie jakieś punkty, więc jedno poszukiwanie szpiega = jedna rozgrywka. Bardzo proste zasady, sporo śmiechu, zabawnych niedomówień, spora frajda zarówno kiedy jest się zwykłym graczem jak i szpiegiem. Chętnie wrócę, a kiedyś tam na pewno dokupimy też pierwszą część.
sobota, 11 maja 2019
Vampire: The Eternal Struggle po 150 rozgrywkach
Jakiś czas temu mojemu graniu w Vampire’a stuknęło 150 partii. Wynik być może niezbyt imponujący, bo zdaję sobie sprawę, że 1) jest wiele osób, które siadały do VTESa nie 150, a setki razy, a poza tym 2) jest wiele osób grających w planszówki czy karcianki bardziej intensywnie ode mnie, dla których zagranie w jeden jedyny tytuł 150 razy to nie jest żaden wyczyn. I w porządku, ale dla mnie jest, choć ja nie do końca o tym. Bardziej chciałbym skupić się na tym, dlaczego uważam, że warto było spędzić z The Eternal Struggle tyle czasu (a nie jest to proste rzucanie kartonikami na 20 minut) i dlaczego nie wyobrażam sobie, żebym przestał – grać, składać talie, segregować karty, aktualizować listę tego, co posiadam, jeździć na turnieje, próbować wciągać w to kolejnych graczy i tak dalej.
środa, 1 maja 2019
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Kwiecień 2019
Brak komentarzy:
Labels:
cykle,
exit,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
legendary,
planszówkowe podsumowanie miesiąca,
the mind,
vtes
Posted by
Michał Misztal
Najwięcej partii: Vampire: The Eternal Struggle (5, recenzja tutaj)
Moja ulubiona gra, o której pisałem już bardzo wiele razy, a i tak pewnie na tym się nie skończy. Co mogę dodać tym razem? Właściwie nie nowego: świetne i jak zawsze ciekawe gry, nowi gracze, a wygląda na to, że w drodze są kolejni. Nowe startery sprawdzają się na stole bardzo dobrze. Oby tak dalej, chociaż chciałoby się grać jeszcze więcej.
Moja ulubiona gra, o której pisałem już bardzo wiele razy, a i tak pewnie na tym się nie skończy. Co mogę dodać tym razem? Właściwie nie nowego: świetne i jak zawsze ciekawe gry, nowi gracze, a wygląda na to, że w drodze są kolejni. Nowe startery sprawdzają się na stole bardzo dobrze. Oby tak dalej, chociaż chciałoby się grać jeszcze więcej.
wtorek, 2 kwietnia 2019
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Marzec 2019
Brak komentarzy:
Labels:
7cś pojedynek,
cykle,
dziennik 29,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
komiksy,
książko-gry,
legendary,
marvel,
planszówkowe podsumowanie miesiąca,
vtes
Posted by
Michał Misztal
Najwięcej partii: Dziennik 29 (5)
Nie, nie chodzi mi o to, że przeszliśmy Dziennik 29 pięć razy, po prostu (tak jak na przykład przy T.I.M.E Stories) zapisałem liczbę naszych posiedzeń z tą sympatyczną książko-grą. Wiem, trudno to nazwać typowymi zamkniętymi rozgrywkami, ale co tam. Ważniejsze jest to, czy warto poświęcić temu tytułowi swój cenny czas. Niedługo pewnie napiszę o tym coś więcej, bo prawie ukończyliśmy całość, na razie tyle: owszem, warto, chociaż trzeba też wiedzieć, że jest to po prostu suche, pozbawione jakiejkolwiek historii rozwiązywanie łamigłówek. Jeśli ktoś spodziewa się gry przygodowej, to nie ten adres, a i bez takich oczekiwań bardzo brakuje mi tutaj fabuły. Mimo to polecam, kombinowanie z zagadkami bywa bardzo satysfakcjonujące.
Nie, nie chodzi mi o to, że przeszliśmy Dziennik 29 pięć razy, po prostu (tak jak na przykład przy T.I.M.E Stories) zapisałem liczbę naszych posiedzeń z tą sympatyczną książko-grą. Wiem, trudno to nazwać typowymi zamkniętymi rozgrywkami, ale co tam. Ważniejsze jest to, czy warto poświęcić temu tytułowi swój cenny czas. Niedługo pewnie napiszę o tym coś więcej, bo prawie ukończyliśmy całość, na razie tyle: owszem, warto, chociaż trzeba też wiedzieć, że jest to po prostu suche, pozbawione jakiejkolwiek historii rozwiązywanie łamigłówek. Jeśli ktoś spodziewa się gry przygodowej, to nie ten adres, a i bez takich oczekiwań bardzo brakuje mi tutaj fabuły. Mimo to polecam, kombinowanie z zagadkami bywa bardzo satysfakcjonujące.
niedziela, 3 marca 2019
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Luty 2019
Najwięcej partii: Arkham Horror: Gra karciana (2), Vampire: The Eternal Struggle (2)
W Arkham Horror udało nam się ukończyć scenariusze Karnawał koszmarów oraz Klątwa Rougarou. Co tu dużo pisać, to jest świetna i niesamowicie klimatyczna gra, w czasie której cały czas czujemy się zaszczuci, a jeśli nawet osiągamy zwycięstwo, wygrywamy ostatkiem sił. Chciałbym zagłębić się w tę karciankę bardziej - wydaje mi się, że do mojej pierwszej dziesiątki raczej nie wejdzie, ale już teraz jest bardzo blisko.
W Arkham Horror udało nam się ukończyć scenariusze Karnawał koszmarów oraz Klątwa Rougarou. Co tu dużo pisać, to jest świetna i niesamowicie klimatyczna gra, w czasie której cały czas czujemy się zaszczuci, a jeśli nawet osiągamy zwycięstwo, wygrywamy ostatkiem sił. Chciałbym zagłębić się w tę karciankę bardziej - wydaje mi się, że do mojej pierwszej dziesiątki raczej nie wejdzie, ale już teraz jest bardzo blisko.
piątek, 25 stycznia 2019
Moje planszówkowe 10x10
Brak komentarzy:
Labels:
10x10,
alien frontiers,
bitewniaki,
cthulhu wars,
cykle,
gloomhaven,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
guild ball,
legendary,
neuroshima hex!,
super rhino,
vast,
vtes,
zestawienia
Posted by
Michał Misztal
![]() |
Wiem, że pewnie są od tego proste w obsłudze aplikacje, ale nic
nie przebije kartki w kratkę i długopisu
|
Ludzie podejmują najróżniejsze wyzwania związane ze swoimi zainteresowaniami, na przykład: w 2019 roku przeczytam 52 książki. Jest i wyzwanie planszówkowe, polegające na zagraniu 10 razy w 10 wybranych przez siebie tytułów. Postanowiłem, że w tym roku sam spróbuję, bez wielkiego spinania się, bardziej żeby zobaczyć, jaki procent swojego celu osiągnę. Chodzi też o to, żeby grać częściej w gry, które zdecydowanie za rzadko widzę poza pudełkiem. Przewiduję, że będzie całkiem nieźle, bo trochę idę na łatwiznę.
wtorek, 15 stycznia 2019
Moje ulubione gry bez prądu (2019): miejsca #10-1
Brak komentarzy:
Labels:
alien frontiers,
bitewniaki,
cyclades,
cykle,
dominant species,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
guild ball,
komiksy,
legendary,
mare nostrum,
netrunner,
neuroshima hex!,
vast,
vtes,
zestawienia
Posted by
Michał Misztal
poniedziałek, 3 grudnia 2018
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Listopad 2018
Brak komentarzy:
Labels:
ascendancy,
bitewniaki,
cthulhu wars,
cykle,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
planszówkowe podsumowanie miesiąca,
vtes
Posted by
Michał Misztal
Najwięcej partii: Vampire: The Eternal Struggle (7)
Nawet nie chce mi się sprawdzać, ile razy wieszczyłem tutaj koniec mojego grania we VTESa. "Karcianka nie żyje, kartoniki leżą w szafie, turniej raz w roku to wszystko, na co mogę liczyć". Tymczasem tytuł ten wrócił do druku, a w 2018 roku mam za sobą 25 rozgrywek i niewykluczone, że jeszcze coś w grudniu powampirzymy. Listopad to kilka partii do piwka oraz turniej w Pszczynie, gdzie dotarłem do finału, czyli wykonałem swój plan minimum. Ogólnie z naszym lokalnym graniem w Vampire'a jest ostatnio całkiem nieźle, przy czym liczę na to, że po wyjściu z torporu dopiero się rozgrzewamy.
Nawet nie chce mi się sprawdzać, ile razy wieszczyłem tutaj koniec mojego grania we VTESa. "Karcianka nie żyje, kartoniki leżą w szafie, turniej raz w roku to wszystko, na co mogę liczyć". Tymczasem tytuł ten wrócił do druku, a w 2018 roku mam za sobą 25 rozgrywek i niewykluczone, że jeszcze coś w grudniu powampirzymy. Listopad to kilka partii do piwka oraz turniej w Pszczynie, gdzie dotarłem do finału, czyli wykonałem swój plan minimum. Ogólnie z naszym lokalnym graniem w Vampire'a jest ostatnio całkiem nieźle, przy czym liczę na to, że po wyjściu z torporu dopiero się rozgrzewamy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















