Najwięcej partii: Guild Ball (5)
Pytam po raz kolejny: jeżeli zaglądacie tu regularnie, czy w ogóle Was to zaskakuje? Istnieje tylko jedna gra, w którą wolałbym grać częściej niż w Guild Ball i jest nią Vampire: the Eternal Struggle. Cała reszta (może poza Netrunnerem, tyle że tej karcianki też już prawie nie wyciągam z szafy) znajduje się daleko w tyle. W lutym kolejny turniej w piłkarskie mordobicie, może nie pójdzie mi tak źle, jak ostatnio, a może jeszcze gorzej? Tak czy inaczej, na pewno będę się dobrze bawił.
