![]() |
| Super Rhino i mój najgroźniejszy planszówkowy przeciwnik: żona |
Najwięcej partii: Super Rhino (20)
Już dawno nie zdarzyło mi się zagrać w coś 20 razy w ciągu jednego miesiąca. Jasne, Super Rhino to prościutki tytuł, w który gra się maksymalnie kilkanaście minut, ale to i tak spore osiągnięcie. Wkrótce zamierzam napisać o tej grze coś więcej, a na razie: układamy sobie budynek z kart i staramy się, by któryś z przeciwników niechcący go zburzył, ale w partii na 3 i więcej graczy tylko w dogodnym dla nas momencie. Z tego, co widziałem, sprawdza się w każdym towarzystwie, od planszówkowych znajomych, przez rodziców i teściów, po kumpli, którzy wpadli na flaszkę i nigdy wcześniej nie interesowały ich jakieś tam śmieszne gry.
