Metody Marnowania Czasu: diablo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diablo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą diablo. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 kwietnia 2026

10/2026 (40): Na żywioł #6: Gry wideo [podcast]

Brak komentarzy:

Gatunki gier, w które może i chcielibyśmy grać częściej, ale mimo to nie gramy. Michał traci czas na Path of Exile 2, chociaż mógłby skończyć Metaphor: ReFantazio. Paweł kończy Cyberpunka 2077, chociaż mógłby tracić czas, grając z Michałem w Path of Exile 2. Chwalimy walkę turową w pierwszym Falloucie, chociaż niewiele można było w niej robić i żałujemy, że w nowych wersjach starych Falloutów nie można już strzelać przeciwnikom w krocze. O tym i o kilku innych rzeczach rozmawiamy w #40 odcinku naszego podcastu.

sobota, 6 stycznia 2024

Metody Marnowania Czasu 1/2024 (4): Armada, tom 11 | Dom Slaughterów, tom 2 | Miażdżąca groza | One Piece, tomy 47-48 | Plastic Man: Ścigany | Secret Hitler | Diablo II: Resurrected

Brak komentarzy:


Czy właśnie, w dodatku nie po raz pierwszy, zaczynam coś nowego, co najprawdopodobniej przeżyje kilka/kilkanaście wpisów, a następnie umrze śmiercią naturalną? Jeszcze jak! Z Komiksowymi Podsumowaniami Tygodnia nie do końca wyszło, to teraz pobawię się w coś podobnego, ale nieregularnie (bo konieczność wrzucania wpisu co siedem dni, czasem na siłę, nie jest czymś dla mnie) i bardziej ogólnie. Już nie tylko na temat komiksów, ale też na przykład o planszówkach albo grach na ekranie – czyli o kolejnych rzeczach, na których zupełnie się nie znam.

środa, 13 lipca 2022

Nintendo Switch rok później

Brak komentarzy:

SKĄD PRZYCHODZĘ

Nintendo Switch to konsola, która zmieniła mnie w gracza. Chociaż nie, to nie do końca prawda. Powinienem napisać: Nintendo Switch to konsola, która znowu zmieniła mnie w gracza. Bo, nie oszukujmy się, chociaż od ponad dziesięciu lat zdecydowanie najczęściej gram w planszówki, przed ekranem spędziłem wiele, wiele długich godzin swojego życia – i niczego nie żałuję (no, może tych mniej więcej dwóch tygodni z OGame w wakacje po klasie maturalnej). Jasne, liczba tekstów o grach komputerowych/konsolowych na tym blogu zupełnie tego nie odzwierciedla, bo, no właśnie: miałem sporą przerwę.

W co ja właściwie grałem przed pojawieniem się u nas w mieszkaniu Switcha (5 maja 2021, i to właśnie z okazji rocznicy stukam sobie teraz w klawiaturę), tak od, powiedzmy, 2012 roku? Grałem, w sensie, włączyłem i rzeczywiście spędziłem przy danym tytule więcej czasu, może nawet go ukończyłem? Chyba tylko w Bloodlines. A później moja Magda nagle i niespodziewane stwierdziła, że powinniśmy kupić sobie PlayStation, przez co udało mi się przejść Fallouta 3New Vegas oraz Batman: Arkham Asylum. To na trójce, z kolei na czwórce zaliczyłem od początku do końca trzeciego Wiedźmina. I to tyle w ciągu kilku lat, czyli nadal nic imponującego. 

Aż w końcu Switch.