Czy właśnie, w dodatku nie po raz pierwszy, zaczynam coś nowego, co najprawdopodobniej przeżyje kilka/kilkanaście wpisów, a następnie umrze śmiercią naturalną? Jeszcze jak! Z Komiksowymi Podsumowaniami Tygodnia nie do końca wyszło, to teraz pobawię się w coś podobnego, ale nieregularnie (bo konieczność wrzucania wpisu co siedem dni, czasem na siłę, nie jest czymś dla mnie) i bardziej ogólnie. Już nie tylko na temat komiksów, ale też na przykład o planszówkach albo grach na ekranie – czyli o kolejnych rzeczach, na których zupełnie się nie znam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shade. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 grudnia 2023
Metody Marnowania Czasu 2/2023: Armada, tom 10 | One Piece, tom 45 | Shade, Człowiek Przemiany, tom 1 | Root
Brak komentarzy:
Labels:
armada,
buchet,
chris bachalo,
egmont,
eiichiro oda,
gry,
gry bez prądu,
gry planszowe,
komiksy,
MMC,
morvan,
one piece,
peter milligan,
root,
shade
Posted by
Michał Misztal
piątek, 26 kwietnia 2019
Shade, the Changing Woman [Cecil Castellucci & Marley Zarcone] [recenzja]
Brak komentarzy:
Labels:
cecil castellucci,
komiksy,
marley zarcone,
recenzje,
shade,
young animal
Posted by
Michał Misztal
Po przebrnięciu przez miniserię Shade, the Changing Girl postanowiłem pokazać samemu sobie, że niestraszne mi umieranie z nudów i dam radę przyjąć jeszcze sześć kolejnych zeszytów, tym razem zatytułowanych Shade, the Changing Woman. Sam nie wiem, być może lubię ból, a może, skoro czytałem o tym komiksie właściwie same pochwały, wciąż miałem nadzieję, że historia pisana przez Cecil Castellucci wreszcie się rozkręci.
Bez trzymania kogokolwiek w napięciu: nie rozkręciła się.
piątek, 19 kwietnia 2019
Shade, the Changing Girl [Cecil Castellucci & Marley Zarcone] [recenzja]
Brak komentarzy:
Labels:
cecil castellucci,
komiksy,
marley zarcone,
recenzje,
shade,
young animal
Posted by
Michał Misztal
Kto nie czytał #53, przedostatniego numeru Ziniola, ten z policji, a kto czytał, wie, że na jego łamach pewne szanowne grono ekspertów uznało serię Shade, the Changing Man za drugi najlepszy komiks Petera Milligana. Trudno się z tym nie zgodzić: stworzony przez Steve’a Ditko i wzięty w kwasowe objęcia Vertigo mieszkaniec planety Meta przeżywał w napisanych przez autora The Extremist 70 zeszytach jedne z najbardziej szalonych przygód, jakie miałem okazję poznać dzięki historiom obrazkowym. Shade Milligana to też jedna z tych rzeczy, o których boję się pisać – chyba przede wszystkim dlatego, że trudno byłoby mi ubrać w słowa cały mój zachwyt związany z tym cyklem. Owszem, wolę Enigmę, ale Shade jest bardzo blisko i również należy do komiksów, które mógłbym postawić na ołtarzu.
sobota, 9 lutego 2019
Komiksowe Podsumowanie Miesiąca: Styczeń 2019
Subskrybuj:
Posty (Atom)



