Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mamy szpiega. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mamy szpiega. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 października 2020
Gry, w które grałem najczęściej (2020)
Brak komentarzy:
Labels:
arkham horror: gra karciana,
bitewniaki,
cykle,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
guild ball,
legendary,
mamy szpiega,
marvel,
netrunner,
neuroshima hex!,
super rhino,
vtes,
zestawienia
Posted by
Michał Misztal
niedziela, 9 lutego 2020
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Styczeń 2020
Udział wzięli: Avp: The Hunt Begins (1), Dungeon Forge (1), Horror w Arkham: Gra karciana (3), Mamy szpiega! 2 (8), Root (2), Vampire: The Eternal Struggle (4)
sobota, 8 czerwca 2019
Planszówkowe Podsumowanie Miesiąca: Maj 2019
Brak komentarzy:
Labels:
bitewniaki,
bsg,
cykle,
eufrat i tygrys,
gry,
gry bez prądu,
gry karciane,
gry planszowe,
guild ball,
hanabi,
kroniki zbrodni,
mamy szpiega,
planszówkowe podsumowanie miesiąca,
ti4,
vtes
Posted by
Michał Misztal
Najwięcej partii: Mamy szpiega! 2 (19)
Z teściami gramy głównie w Dixit, czasem w Cytadelę. Było też kilka innych gier, ale stwierdziliśmy, że czas na coś nowego. Mamy szpiega! sprawdziło się idealnie, choć początkowo bałem się, że nie chwyci, przez co będziemy siedzieć w ciszy, bo nikt nie będzie wyrywał się z pytaniami o miejsce, w którym się znajdujemy i o którym wie każdy poza tytułowym szpiegiem. Jak bardzo się myliłem - od razu zaliczyliśmy 19 (oszukanych, ale jednak) partii. 19, bo doszliśmy do wniosku, że chodzi głównie o dobrą zabawę, nie jakieś punkty, więc jedno poszukiwanie szpiega = jedna rozgrywka. Bardzo proste zasady, sporo śmiechu, zabawnych niedomówień, spora frajda zarówno kiedy jest się zwykłym graczem jak i szpiegiem. Chętnie wrócę, a kiedyś tam na pewno dokupimy też pierwszą część.
Z teściami gramy głównie w Dixit, czasem w Cytadelę. Było też kilka innych gier, ale stwierdziliśmy, że czas na coś nowego. Mamy szpiega! sprawdziło się idealnie, choć początkowo bałem się, że nie chwyci, przez co będziemy siedzieć w ciszy, bo nikt nie będzie wyrywał się z pytaniami o miejsce, w którym się znajdujemy i o którym wie każdy poza tytułowym szpiegiem. Jak bardzo się myliłem - od razu zaliczyliśmy 19 (oszukanych, ale jednak) partii. 19, bo doszliśmy do wniosku, że chodzi głównie o dobrą zabawę, nie jakieś punkty, więc jedno poszukiwanie szpiega = jedna rozgrywka. Bardzo proste zasady, sporo śmiechu, zabawnych niedomówień, spora frajda zarówno kiedy jest się zwykłym graczem jak i szpiegiem. Chętnie wrócę, a kiedyś tam na pewno dokupimy też pierwszą część.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


